Zyskał miano kolorowego ptaka polskich scen, a jego fani podziwiają go za kreatywność i energię na scenie. Jego stylizacje i oryginalny sposób bycia wpisały się już w historię polskiej muzyki rozrywkowej. Podczas oststaniej relacji na Instagramie znowu zaskoczył. Jak?
Michał Szpak - co się stało z jego twarzą? Czy przesadził z botoksem?
Michał jest w trakcie trasy koncertowej The Moon. Podczas każdego z występów funduje swoim fanom piękne show. Jego stylizacje, makijaż, manicure, kostiumy rodem z filmów, wspaniałe buty – to wszystko buduje niepowtarzalny klimat.
Oryginalny sposób bycia, to cały Michał, on po prostu taki jest. Piękna, artystyczna dusza. Zgromadził wokół siebie grono wiernych fanów, którzy wypełniają po brzegi sale koncertowe. To dla nich nagrał ostatnią relację na Instagramie i zaniepokoił wyglądem.
Mówi o trasie koncertowej, o najbliższych, już dwóch ostatnich występach, a trudno oderwać od niego wzrok. Wygląda jakby przesadził z botoksem. W oczy rzucają się przede wszystkim przerysowane kości policzkowe. Mimo to nie można przestać go słuchać. Hipnotyzuje głosem.
Spieszymy, żeby uspokoić wielbicieli Michała. To na szczęście tylko filtr na Instagramie. Straszne by było, gdyby okazało się, że Szpak teraz tak będzie wyglądał - jak efekt nadużywania zabiegów estetycznych.