Podczas roastu szydzono nie tylko z obecnych na miejscu gości, a także roastowanego Kuby Wojewódzkiego, ale również z choroby Michała Figurskiego. Wielu odbiorców poczuło się zniesmaczonych tymi żartami. O skardze do KRRiT dowiedział się Michał Figurski, który postanowił zabrać głos w tej sprawie i stanąć w obronie programu:
Ponieważ ja akurat uważam, że za kolegami należy się wstawiać, w związku z informacjami o tym, że prokuratura ma zajmować się roastem w TVN i rzekomymi drwinami z mojej choroby, o których zresztą byłem uprzedzony, chciałbym poprosić organy ścigania, aby najpierw zajęły się osobami, które w sposób bezpośredni życzą mi abym pozostał na wózku dożywotnio i aby podobny los spotkał całą moją rodzinę, co znacznie bardziej uwłacza mojej godności, niż kilku roześmianych panów oraz pani. Z wyrazami WYLEWNEGO szacunku dla wszystkich świadomych dystansu do rzeczywistości Z poważaniem Michał Figurski
Jak widać "ofiara roastu", ma więcej dystansu do siebie niż oglądający go ludzie. Może polska publiczność nie jest jeszcze gotowa na takie show? To był pierwszy roast emitowany w telewizji.