Zakrywanie jest męczące po prostu. Albo bym musiała siedzieć w domu i jej w ogóle nie pokazywać, a jeżeli już pokazywałam ją bez twarzy, to było to ciężkie po prostu, żeby zawsze gdzieś tam za dużo nie pokazać. Ani nie był to przypadek, ani nie było to zaplanowane. Po prostu. Stwierdziłam, że już mam dosyć stresów z tym ukrywaniem twarzy, krzyczałam na każdego, kto pokazał za dużo Mii i stwierdziłam, że to nie jest warte tego i po prostu pokazałam, jestem wolna od tego. Pokazałam moje dziecko i świat się nie zawalił.
W internecie roi się od zdjęć ślicznej Mii, którymi często z internautami dzielą się jej sławni rodzice. Popularność dziewczynki doprowadziła do tego, że doczekała się pierwszych wiernych fanów. Wielbiciele urody maleństwa stworzyli nawet profil na Instagramie – mia_raduszewska_fans, na którym umieszczają na bieżąco jej opublikowane przez Natalię i Mariusza zdjęcia.
W ciągu doby profil polubiło prawie tysiąc osób, a liczba ta rośnie z każdą godziną.
Mia zagrozi Klarze Lewandowskiej w internecie?