Pierwsza Dama niewątpliwie poczuła już klimat, bo podczas powitania choinki w siedzibie prezydentów Stanów Zjednoczonych wyglądała trochę jak pomocnica świętego Mikołaja. Melania pojawiła się w obłędnym płaszczu o fasonie przypominającym nieco ponczo, którego projektantem jest Michael Kors. Czarno-czerwony materiał, z którego uszyto kreację Trump kojarzy się jednoznacznie ze świętami, pięknie komponował się również z zamszowymi kozaczkami, które dodawały Pierwszej Damie seksapilu. Nie, żeby jej go brakowało, rzecz jasna.
Swoją stylizację uzupełniła flagowym makijażem, skupiającym się na podkreślaniu oczu oraz rozpuszczonymi włosami, które zawsze dodają jej kobiecości i subtelności. Wisienką na torcie był szeroki uśmiech.
Jak wam się podoba? Też czujecie już święta? ;)