Wszyscy fani Melanii Trump odetchnęli z ulgą, gdy w zeszłym tygodniu - po bardzo długiej nieobecności - Pierwsza Dama powróciła na salony i pojawiła się u boku męża. Po świętach żona Donalda Trumpa wsiąknęła jak kamfora i nikt nie widział jej przez kilka tygodni, prawdopodobnie ze względu na polityczne zamieszanie, jakie zapanowało w Stanach Zjednoczonych. Dla wszystkich, którzy niepokoili się nieobecnością Pierwszej Damy mamy jednak dobre wieści. Melania nie tylko wychynęła wreszcie z Białego Domu, ale w dodatku na spotkaniu z prezydencką parą Kolumbii wyglądała lepiej niż kiedykolwiek.
Fani podejrzewają, że Trump zrobiła coś z twarzą, bo całe zmęczenie, które było widać ostatnio zwłaszcza w okolicach jej oczu zniknęło jak za dotknięciem magicznej różdżki... lub po ingerencji specjalisty od medycyny estetycznej. Pierwsza Dama na oficjalnym spotkaniu pojawiła się w różowej kreacji w delikatny biały deseń. Imitujący płaszcz fason sukienki pozwolił na podkreślenie jej wąskiej talii i wyeksponowanie symetrycznej sylwetki, a długość była idealna by odsłonić zgrabne nogi w wysokich beżowych szpilkach.
To się nazywa powrót z klasą!