Trump przerobiła kreację tak, by wyeksponować zgrabne nogi. W oryginale projekt sięga kostek, a u pierwszej damy ledwie za kolano. Melania na długie kreacje decyduje się tylko przy bardzo ważnych, wieczorowych wystąpieniach. Podczas wizyty w Chinach mogła pozwolić sobie na większy komfort. Amerykańska para prezydencka spotkała się w ciągu dnia z tamtejszą głową państwa Xi Jinpinga i jego małżonką Peng Liyuan.
Stylizację Trump uzupełniły białe szpilki Christina Louboutina w wiosenne kwiaty za prawie 3 tysiące złotych.
Sporym ukłonem wobec lokalnej ludności był wybór koloru. Czerwień w Chinach jest synonimem pomyślności i szacunku dla tamtejszego narodu. Eksperci od wizerunku zauważają, że Melania jest coraz lepszą "wizytówką Amerykanów".