Zaledwie kilka godzin po zrzuceniu tej "bomby" na świat, królewski duet wyjechał w pierwsze zagraniczne tournee. 16 dni, 76 różnych spotkań - to było dla nich wyzwanie, ale również ogromna przygoda. Podróż dobiegła końca, a ostatniego dnia swoich dyplomatycznych wojaży Meghan zachwyciła stylizacją na tradycyjnej ceremonii pożegnalnej Maorysów.
Księżna pojawiła się w granatowej sukience od Stelli McCartney, a na jej ramiona narzucono tradycyjny płaszcz, mający na celu chronić noszącą go osobę, dodawać jej siły i pewności siebie. Do swojej stylizacji Meghan dobrała szpilki w kolorze sukienki, a włosy upięła w zgrabnego koka. Całość przyozdobiła złotymi kolczykami i dużym, rzucającym się w oczy naszyjnikiem w kształcie słońca. Co oznacza?
Naszyjnik Pounamu był prezentem pożegnalnym dla księżnej. Reprezentuje siłę, grację, wewnętrzne piękno i ma odstraszać zło, pozwalając właścicielowi na zachowanie integralności i życie w zgodzie z własną naturą.
Piękny gest, prawda? ;)