Nie miała go księżna Kate, która urodziła już troje dzieci, nie będzie też miała Meghan Markle. O ile jednak księżna Kate była na to przygotowana, w końcu zwyczaj baby shower pojawił się u nas stosunkowo niedawno, o tyle Meghan mogła się tego nie spodziewać. Jakby nie było, przyjęcie na cześć nienarodzonego dziecka to tradycja, która przyszła do Europy ze Stanów Zjednoczonych.
Przyjaciółki, urocze dekoracje, wyjawienie płci dziecka, prezenty - Meghan będzie musiała z tego wszystkiego zrezygnować. Dlaczego? Wszystkiemu winna... opinia publiczna. Rodzina królewska nie powinna obnosić się ze swoim bogactwem. Gdy występuje gdzieś publicznie, owszem, w grę wchodzą drogie stroje i biżuteria, mające podkreślić ich status społeczny. Za zamkniętymi drzwiami pałacu to zupełnie co innego.
Z tego samego powodu Meghan i Harry nie mogli przyjmować prezentów z okazji ślubu. Gdyby wyprawili baby shower, mogłoby to zostać źle odebrane, bo podarunki, które Meghan dostałaby w prezencie, na pewno byłyby nieprzyzwoicie drogie.
Bogactwo, sława, niemal nieograniczona władza... i życie w złotej klatce. Myślicie, że Markle długo wytrzyma?