Robert Lewandowski dołączył do swoich kolegów jako ostatni – padł ofiarą ukochanych fanów już na lotnisku, ale jak zwykle przyjął ich z otwartymi ramionami. Po przyjeździe do Wrocławia piłkarze mieli czas na odpoczynek i nadrabianie zaległości. Jak donosi rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski, ich kolejne dni będą obfitowały w wydarzenia. Harmonogram jest niezwykle napięty!
Okazuje się również, że z uwagi na grafik upchnięty do ostatniej sekundy, treningi na Stadionie Oporowska odbędą się bez udziału fanów:
Myślicie, że uda im się rozgromić Nigerię i Koreańczyków? Zobaczcie jak nasze orły prezentują się przed najbliższymi meczami.