Wszelkie zobowiązania udaje jej się łączyć ze szczęściem w życiu prywatnym. Wiele lat temu związała się z Mariuszem Raduszewskim, z którym następnie wzięła ślub w Las Vegas. Zakochani zdecydowali się także na powiększenie rodziny. W 2017 roku na świat przyszła ich córeczka, której nadali imię Mia. Niedawno Siwiec pokazała pociechę w sukni komunijnej, czym wywołała niemałe zamieszanie. Wszystko przez fakt, że dotąd miała inne zdanie w sprawie sakramentów.
Mąż Natalii Siwiec został zatrzymany. To jednak nie wszystko
Gwiazdy różnie spędzają Wielkanoc. Z uwagi na znaczny spadek liczby zakażeń koronawirusem, wiele z nich zdecydowało się na wyjazd za granicę. Natalia i jej mąż na co dzień mieszkają w Tulum, gdzie niedawno kupili sporą nieruchomość. Mimo tego postanowili, że święta spędzą poza domem. Na cel obrali sobie Stany Zjednoczone.
38-latka jest niezwykle aktywna w mediach społecznościowych. W ciągu dziesięciu lat kariery przekonała do siebie wielu, którzy śledzą każdy jej krok. Na Instagramie zebrała 1,3 mln obserwatorów. To właśnie tam chciała relacjonować wyjazd rodzinny. Jej plany zostały jednak pokrzyżowane. Kiedy z mężem i córką dotarli na lotnisko, nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Mariusz został zatrzymany! Dlaczego?
Na domiar złego ich córka zmoczyła ubrania:
To jednak jeszcze nie wszystko. Pracownicy lotniska popełnili błąd, przez który zagubiono walizki gwiazdy:
Trzymamy kciuki za to, żeby sprawa wyjaśniła się jak najszybciej.