Martyna pozuje na nim na szczycie szczycie góry Elbrus o wysokości 5642 metrów. Ten kolejny szczyt podróżniczka zdobyła dokładnie 11 lat temu. Ale nie sama. Miała przy sobie niezłe wsparcie. Nawet takie, które nie było zauważalne gołym okiem:
Na szczycie na Wojciechowską czekała niespodzianka. Dzięki niej Martyna zyskała nietypową fryzurę, która utrwalona na fotografii, pomimo upływu lat, nadal wywołuje żywiołowe reakcje:
Fani zdjęcie zasypali komentarzami, w których nie brakowało podziwu dla "cudu natury":
- Co za stylowa fryzura
- Natura najlepszy stylista
- żaden sztab ludzi nie podrobi natury! dlatego fryzura nie do powtórzenia. świetna fotka
Dodajmy, że Marysia, która w tamtym czasie towarzyszyła Martynie w brzuszku, po mamie odziedziczyła miłość do gór. Podczas tegorocznych wakacji wspólnie wybrały się w góry. Dziewczynka we włoskich Dolomitach czuła się jak u siebie.