Niedawno podróżniczkę spotkało kolejne życiowe zawirowanie - zmarł Jerzy Błaszczak, były partner i ojciec jej dziecka. Martyna bardzo przeżywa jego odejście i nie potrafi się z nim pogodzić.
Na szczęście stan zdrowia gospodyni programu "Kobieta na krańcu świata" z dnia na dzień poprawia się. Gwiazda wraca do pełni sił. Najważniejsza jest teraz dla niej córka Marysia, która prawie nie zauważyła choroby swojej mamy.
Moja córka nie odczuła mojej choroby. Ufa mi. Jeśli mówię, że jest dobrze i będzie dobrze to tak będzie. Wierzę, że można osiągnąć niemożliwe. Ostatnio mnie zapytała: Mamo, dlaczego teraz tak mało wyjeżdżasz? Zapytałam czy chciałaby, żebym znów podróżowała. Ona na to, że jak wyjeżdżam, to za mną bardzo tęskni, ale rozumie to. Usłyszeć od 8-latki takie słowa to coś niesamowitego - powiedziała w Fakcie gwiazda
Wszystko jednak wskazuje na to, że już niedługo mama z córką wyruszą w niezapomnianą podróż.
Do tej pory nie było takiej woli w mojej córce, ale teraz wydaje mi się, że ma coraz większą ciekawość i niedługo wyruszymy gdzieś razem - dodaje
Oby Martyna szybko wróciła do pełni sił.