Wszystko wydarzyło się na początku roku, kiedy cała ekipa jej programu była gotowa, by ruszyć w drogę i nagrywać materiał. Nagle czas zatrzymał się, wydarzyła się tragedia.
Dopiero w maju podróżniczka zdecydowała się wyjechać. Postanowiła, że zabierze, że sobą Marysię, by oderwać się od rzeczywistości i zmienić otoczenie. Poza tym jej córeczka zawsze marzyła, by zobaczyć, jak pracuje jej mama.
Wierzymy, że czas leczy rany. Najważniejsze, że Marysia ma wsparcie w mamie i odwrotnie.