Okazuje się, że Wojciechowska nie ocenia ludzi przez pryzmat wykształcenia czy dotychczasowego dorobku. Ważny jest dla niej człowiek, który ma w sobie zapał i chęć do pracy:
Podróżniczka podkreśliła także, że często młodzi ludzie chcą dużo zarabiać i mają wysokie oczekiwania, ale nie chce im się na to zapracować:
Okazuje się jednak, że Martyna miała więcej szczęścia do ludzi. Kilkanaście lat temu przyszła do niej dziewczyna w sprawie pracy. Wojciechowska, dostrzegając w niej potencjał, zaprosiła ją do swojej ekipy. Panie na pewien czas się rozstały, by po latach ponownie połączyć siły, ale już na linii gwiazda – menadżerka.