Wojciechowska rzadko udziela wywiadów. Nam udało się ją namówić na zwierzenia. Przyznała, że trudno było jej pożegnać się ze współpracownikami.
Bardzo było mi trudno rozstać się z redakcjami, bo to cudowne miejsce. Kiedy 10 lat temu obejmowałam stery wiedziałam, że jest fantastyczne wyzwanie i oczywiście ma się takie przeświadczenie, że będę tam pracować do końca życia. Tak sobie to wyobrażałam, ale nie wzięłam chyba pod uwagę czynnika wieku i że świat się zmienia. To jest dekada fenomenalnej podróży, którą odbyłam ze świetnymi ludźmi. Wszyscy się dużo nauczyliśmy, a teraz czas wybrać (...) Zostanę przy produkcji filmów, programów telewizyjnych i dalej będę opowiadać o świecie. Czy można sobie wyobrazić lepszą sytuację dla osoby, która szefowała redakcjom podróżniczym, że będzie program o podróżach 24 godziny na dobę? - mówiła
Dziennikarka przyznała, że decyzję o zmianie pracy podjęła sama.
Nie. Ja podejmuję decyzję tak, jak czuję. Moją troską jest, aby magazyny radziły sobie dobrze, bo to moje dziecko więc ja chcę, żeby ono wzrastało i miało się świetnie (...) kiedy robiłam programy podróżnicze to marzyłam o czymś takim, jak kanał Travel Channel
Będziecie oglądać nowy program Martyny Wojciechowskiej?