Jak zauważyła w swoim felietonie, w Polsce największym problemem jest brak porozumienia i rywalizacja, które panują pomiędzy rządzącymi partiami. Według Marty, która przytoczyła słowa swojego ojca, jedność jest sposobem na wyciągnięcie Polski z ciemnego dołu, do którego wpadła w ostatnich latach:
Niestety, bardzo możliwe, że słowa Kaczyńskiej nie przyniosą żadnego efektu, nie mówiąc już o pożądanym. Nie jest tajemnicą, że PiS podejmuje wszystkie decyzje wewnątrz własnej partii i nie dopuszcza do głosów ani swoich zwolenników, ani rywali. Nie byłoby więc zaskoczeniem, gdyby słowa Marty nawołujące do jedności i współpracy jedynie rozsierdziły jej wuja.
Jak myślicie, powinien jej posłuchać?