Chociaż z publikacji internetowych wyłania się obraz rodzinnej sielanki, to kulisy macierzyństwa wyglądają nieco inaczej. Marina, w rozmowie z reporterką Jastrząb Post, opowiedziała, jak wyglądało jej życie przez ostatni rok. Otwarcie przyznała, że ma za sobą zarwane noce, a czas spędzony na wychowywaniu dziecka określiła jako "ciężki". Tym samym potwierdziła spostrzeżenia większości młodych mam.
Po narodzinach Liama, Marina jeszcze bardziej doceniła swoich rodziców. Piosenkarka na własnej skórze przekonała się, jak to jest być mamą na pełen etat:
Na szczęście Liam podrósł, zaczął chodzić i mówi pierwsze słowa. Teraz to już uroczy partner do dyskusji:
Wszystko wskazuje na to, że Liam Szczęsny odziedziczył pasje po rodzicach. Już teraz przejawia talenty - muzyczny i sportowy. Kopie piłkę, tańczy i podśpiewuje pod nosem:
Skoro syn znacznie podrósł, Marina może spokojnie wrócić do obowiązków zawodowych. Najbliższe miesiące upłyną jej pod znakiem intensywnej pracy:
Mówiąc krótko – mama XXI wieku! Brawo!