Marek Kościkiewicz jest nie tylko piosenkarzem, gitarzystą i twórcą piosenek, ale też imał się różnych biznesów, m.in. założył w 1990 r. własną wytwórnię muzyczną. Za to w 2013 r. otworzył restaurację "Basico" na warszawskim Wilanowie, którą prowadził z ówczesną żoną, Agatą, a także szefem kuchni, Adamem Przybyszem. Z czasem porzucił biznes, o czym opowiedział w wywiadzie, który poprowadziła Kayah.
Marek Kościkiewicz i Ekskluzywny Menel o męskiej przyjaźni
Marek Kościkiewicz poległ w biznesie. "Za dobre serce nie pomaga"
Marek Kościkiewicz w trakcie rozmowy ujawnił, że jeden z jego synów wykazuje zainteresowanie gastronomią, przed czym stara się go przestrzec. Dopytany o dawny biznes i prowadzenie restauracji w Warszawie, wyjaśnił:
Był moment, kiedy z racji różnych przejść z De Mono i innych sytuacji musiałem znaleźć sobie drugą "nogę" finansową. Połączyłem siły z dobrym szefem kuchni. Zająłem się sprawami, którymi mogłem się zająć, czyli np. winami, bo na tym się znam i nawet skończyłem drugi etap kursu sommelierskiego.
"Kiedy się rozstaliśmy, to jeszcze przez rok prowadziłem sam tę działalność i muszę powiedzieć, że był to najtrudniejszy etap mojego życia. Przekonałem się, że to nie jest moja bajka, bo to jest praca z ludźmi w zupełnie innych kategoriach. Wydaje mi się, że trzeba mieć kompetencje do tego, żeby prowadzić restaurację. Za dobre serce tutaj nie pomaga... Mówi się, że jak się ma miękkie serce, to inną część ciała trzeba mieć twardą, i taka jest prawda" – powiedział Marek Kościkiewicz.