Oto co mówił o rozstaniu z Cichopek w programie Miasto kobiet:
Chyba najtrudniejszy moment, który w tej całej sytuacji był taki, to moja była partnerka od jakiegoś czasu prosiła już o wolność, więcej wolności, przestrzeni. Ja jej to dałem, no a pewnego dnia się okazało, że ta wolność ma imię. To jest coś, na co nie byłem przygotowany i wydaje mi się, że na takie coś nie można być przygotowanym po prostu. Bo gdzieś przez te 17 lat zawsze ją kochałem i dogadywaliśmy się.
Co więcej, kilka miesięcy temu Kasia oficjalnie potwierdziła, że jest w związku z Maciejem Kurzajewskim. Teraz Marcin udzielił wywiadu, w którym znów padły zaskakujące słowa.
Tancerz porozmawiał nt. rozstania z dziennikarką Wprost i opowiedział o tym, jak radził sobie przez ostatnie miesiące. Sporym wsparciem była dla niego terapia.
Pewne rzeczy możemy przewidzieć, inne są dla nas zaskoczeniem. Ja sporo przepracowałem, pogodziłem się z pewnymi sprawami i szedłem dalej. Najgorzej zostać samemu, zamknąć się z czarnymi myślami – mówił.
Dziennikarka nie stroniła od trudnych pytań i zapytała go o to, czy wybaczy Kasi.
Nie wiem. Nie potrafię odpowiedzieć – odpowiedział chłodno Marcin.
W pewnym momencie padły słowa, które trudno odebrać inaczej niż jako przytyk w stronę Kurzopków.
Jeśli już dojdziemy do takiego momentu, że nie chcemy być razem, warto usiąść i powiedzieć to sobie. Najgorszy scenariusz jest taki, że zaczynamy budować coś innego po cichu... – nawiązał do tego, że Cichopek i Kurzajewski długo sugerowali, że nic ich nie łączy poza pracą w Pytaniu na śniadanie.
To dość zaskakujące, ponieważ od dłuższego czasu Marcin unikał podobnych wypowiedzi.