Jak możemy się dowiedzieć z wywiadu z koszykarzem, przeprowadzonym przez "Party" wszystko wskazuje na to, że NBA przygotowuje swoich zawodników również pod takim kontem i oprócz kursu dobrych manier w pakiecie dostają też przydatne szkolenia, jak radzić sobie z "zawodowymi łowczyniami":
Oprócz tego, jaki widelec do czego służy, tego, jak się ubierać i wysławiać, co mówić na konferencjach, a nawet – co brzmi zabawnie – jak uprawiać bezpieczny seks. Mamy też zajęcia z tego, jak mądrze inwestować, jak kierować swoim życiem zawodowym po zakończeniu kariery sportowej i jak unikać kobiet.
Zapytany o to, czy dotyczy to wszystkich kobiet bez wyjątku, Marcin odpowiedział:
Tylko łowczyń posagów. Jak się zarabia kilkanaście milionów dolarów rocznie, to trudno uwierzyć, że dziewczyna, która chce się z tobą spotykać, jest zainteresowana tobą, a nie twoją kartą kredytową. Każdy z moich kumpli z drużyny ma takie obawy. Jesteśmy ostrożni, bo jest mnóstwo dziewczyn, które się nami interesują dla naszych pieniędzy. Ale ja nie tracę nadziei i liczę na to, że jeszcze spotkam idealną kobietę, która będzie chciała po prostu mnie i będzie miała takie same marzenia jak ja.
Wygląda na to, że poszukiwania idealnej partnerki dla Marcina wciąż trwają. Może znajdzie się w końcu taka, która pokocha go naprawdę. Tego mu życzymy!