Zawadzka, jak na modelkę przystało, lubi pokazać trochę ciała. Na ściance wyglądała naprawdę słodko i dziewczęco w swojej stylizacji, różowej jak landrynka. Długa, powłóczysta spódnica zakryła co prawda to, co Marcelina ma najlepsze, czyli nogi do samego nieba, ale za to krótki top odsłonił płaski brzuch gwiazdy. Wyglądała jakby właśnie urwała się z hiszpańskiego karnawału, a marszczony dekolt i bufiaste rękawy jedynie potęgowały efekt.
Swoją stylizację wykończyła rozświetlającym makijażem. Mocno zaznaczyła oko i zaakcentowała usta, sprawiając, że trudno było przejść obok niej obojętnie. Idąc w ślady większości koleżanek po fachu, zdecydowała się upiąć burzę jasnych włosów na karku, luzem zostawiając jedynie kilka kosmyków.
Pasuje jej taki look, czy wolicie ją w ostrzejszym wydaniu?