Marcelina Zawadzka wyjechała do lasu i rąbie drewno. Nawet w koszuli drwala kusi na potęgę
Marcelina Zawadzka żyje zgodnie z zasadą "jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma". Dziennikarka, zamiast narzekać na izolację i pandemię, postanowiła poszukać sposobów na jak najlepsze wykorzystanie wolnego czasu. Jeszcze niedawno ładowała akumulatory na Bahamach i w innych rajskich miejscach, gdzie korzystała z tropikalnego słońca czy lazurowej wody. Wszystkim dzieliła się z fanami na Instagramie – zarówno swoimi zachwytami nad rafami koralowymi, jak i pływaniem z rekinami czy nurkowaniem. Teraz szuka wszelkich aktywności na miarę swoich obecnych możliwości.