Co Mandaryna sądzi o szczepieniach na COVID-19: "Strasznie nadmuchane…". Zdradziła, czy przyjęła wakcynę
Temat szczepień wzbudza w społeczeństwie mnóstwo kontrowersji. Gdy jedni z niecierpliwością wyczekują trzeciej dawki wakcyny, inni zarzekają się, że nigdy jej nie przyjmą. Ostatnio Krystyna Janda zdradziła reporterce Jastrząb Post, że nie chce współpracować z aktorami, którzy nie zdecydowali się na wstrzyknięcie preparatu. Gwiazda obawia się zarażenia koronawirusem.
Dla kontrastu po drugiej stronie barykady jest Viola Kołakowska. Matka dzieci Tomasza Karolaka publicznie demonstruje swoje poglądy i szerzy opinie, które wywołują mnóstwo emocji wśród internautów. Wiele osób podważa jej słowa, uważają je za brednie.
Kto ma rację? Ile osób tyle opinii. O kolejną zapytaliśmy Mandarynę.
Mandaryna o szczepieniach na COVID-19
Marta Wiśniewska prywatnie spełnia się jako matka i nauczycielka tańca. Do tego gra koncerty w klubach, w których transmisja wirusa jest bardziej nasilona, niż w przypadku występów plenerowych. Z racji wykonywanego zawodu Mandaryna długo nie zastanawiała się nad przyjęciem wakcyny, o czym opowiedziała Jastrząb Post:
Ja się szczepię. Jestem zaszczepiona, moje dzieci też są zaszczepione.
Chociaż Wiśniewska jest za przyjmowaniem szczepień, to nie gani osób, które mają odmienne zdanie w tej kwestii. Gwiazda jest jedynie zasmucona całą sytuacją, która tak bardzo podzieliła społeczeństwo:
Dla mnie to jest wszystko tak strasznie nadmuchane. Tak strasznie żeśmy się podzielili, nie tylko w tym temacie, ale w ogóle. Mam wrażenie, że połowa żyje w konkretnej, innej rzeczywistości, połowa w innej. Media też nami sterują. Szczególnie tymi, którzy są na to podatni. Ja uważam, że wszyscy powinniśmy zrobić rachunek sumienia, zobaczyć co jest dla nas dobre i jak chcemy żyć.
Mandaryna dostrzega drobną nieścisłość. Nie rozumie, dlaczego osoby nieszczepiące się narzekają na pandemię:
Narzekanie na pandemię, a nie szczepienie się, jest dla mnie też trochę niefajne.
Co sądzicie o takiej opinii?