Mama Karoliny Woźniak miała poważny WYPADEK w Tajlandii. Mamy komentarz. "Jest po operacji"
Tomasz Iwan i Karolina Woźniak są obecnie w Tajlandii. Mama wybranki byłego piłkarza podczas wyjazdu połamała obie nogi. Celebrytka udzieliła nam komentarza i opowiedziała o wypadku oraz powrocie do zdrowia rodzicielki.
Tomasz Iwan i Karolina Woźniak od kilku dni przebywają w Tajlandii, co relacjonują w mediach społecznościowych. Na wycieczkę wybrała się także mama narzeczonej byłego piłkarza. Plany wyjazdowe pokrzyżował im wypadek, któremu uległa przyszła teściowa 54-latka.
Karolina Woźniak i Tomasz Iwan o ślubnych planach. Czy mają już wyznaczoną datę?
Mama Karoliny Woźniak połamała się na wakacjach
Mama Karoliny Woźniak podczas wyjazdu uległa wypadkowi i połamała obie nogi. Wybranka byłego piłkarza zamieściła w mediach społecznościowych nagranie prosto ze szpitala, w którym opowiedziała o rekonwalescencji rodzicielki.
Słuchajcie, my od początku tego wyjazdu jesteśmy praktycznie codziennie w szpitalu. Wszystko jest już na szczęście dobrze. Zabieramy pacjentów, ale moja mama złamała tutaj obie nogi. Wszystko jest okej. Jest po operacji. Zabieramy ją do willi i potem organizujemy transport. Dzisiaj Alfredo, czyli mój przyjaciel i fotograf, zasłabł nam na planie i też wylądował w szpitalu. Wcześniej inni towarzysze podróży zatruli się, więc leżeli pod kroplówką. Póki co tylko ja i Tomek się uchowaliśmy, mimo że działamy tu i pracujemy najciężej, ale wyjazd jest z przygodami — mówi.
Czytaj także: TYLKO U NAS! Tomasz Iwan ma młodszą o 18 lat partnerkę. Dla nas opowiedziała o kwestii URODY
Karolina Woźniak komentuje
W rozmowie z nami Karolina Woźniak skomentowała sytuację. Wyjaśniła, w jakich okolicznościach jej mama uległa wypadkowi. Zdradziła też, jaki był cel ich wyjazdu do Tajlandii.
Szpital, do którego trafiła moja mama, stoi na naprawdę bardzo wysokim poziomie – zarówno pod względem opieki, warunków, jak i kompetencji lekarzy. Mama przeszła poważny uraz – ma osiem śrub w nodze, dwa złamania i pęknięcie. Co najbardziej zaskakujące, wszystko wydarzyło się w zupełnie banalnej sytuacji. Wychodziliśmy ze sklepu z zakupami na śniadanie, kiedy na nierównym chodniku, pełnym ubytków, źle stanęła i upadła. Jesteśmy w Tajlandii od tygodnia. Przyjechaliśmy tu przede wszystkim pracować nad moim nowym projektem YOGARTE – platformą z programami jogi online. Niestety, rzeczywistość szybko zweryfikowała plany i czas, który miał być w całości poświęcony nagraniom, musieliśmy podzielić między plan zdjęciowy a szpital - zdradziła.
W dalszej części wypowiedzi Karolina zdradziła, że jej mama wraca już do zdrowia.
Jakby tego było mało, wczoraj nasz operator kamery zasłabł na planie i również trafił do szpitala, gdzie spędził dzień pod kroplówką. Można powiedzieć, że to wyjazd pełen nieprzewidzianych zwrotów akcji. Na szczęście na ten moment wszystko jest pod kontrolą. Firma ubezpieczeniowa zorganizowała dla mamy komfortowy transport w podwyższonej klasie, ale najważniejsze jest to, że ból, kilka dni po zdarzeniu, jest już do opanowania. Wraca też dobry humor u mamy, co udziela się nam wszystkim. Powoli wracamy do pracy i skupiamy się na projekcie, bo tworzymy coś, co ma szansę być naprawdę jakościowe i dopracowane – platformę jogową, która, mam nadzieję, wniesie nową jakość na rynek - przekazała nam.
Czytaj także: Tomasz Iwan i Karolina Woźniak przestali kryć szczegóły "Afryka Express". "Program nas do tego zmuszał"