Aktorka, która wczoraj błyszczała na premierze filmu Syn Królowej Śniegu, dzień wcześniej aktywnie wspierała WOŚP. Socha wybrała się pod warszawski Pałac Kultury i Nauki, gdzie odbywał się pokaz sztucznych ogni, tzw. "światełko do nieba". Tuż przed imponującym, pirotechnicznym show, przemarznięta Małgorzata w ciepłej czapce ozdobionej słynnym serduszkiem - symbolem fundacji Jurka Owsiaka, zrobiła sobie selfie.
Socha bez makijażu, z widocznymi zmarszczkami i przebarwieniami na twarzy, wygląda zupełnie inaczej niż na przykład na czerwonym dywanie, kiedy jest umalowana przez profesjonalistów.
Fani od razu zauważyli różnicę w wizerunku Małgosi. Nie oznacza to jednak, że w komentarzach pojawiły się gorzkie słowa, wręcz przeciwnie.
- Pani Małgosiu bomba. Ogromny szacun. Nie tylko za Jurka.
- Nie jak żadna gwiazda tylko normalna zwykła Małgosia
- Małgosia jak dziewczynka
- Uwielbiam za naturalność!
- Naturalnie piękna!
- Niech ktoś mi powie, że czar prysł. Wyglądasz pięknie Małgosiu.
Zdecydowanie podpisujemy się po entuzjastycznymi opiniami internautów, a w galerii pokazujemy również inne zdjęcia Małgorzaty Sochy bez makijażu. Dalibyście jej 38 lat?