Małgorzata Socha została niedawno przyłapana przed jednym z warszawskich hoteli, w kompletnym nieładzie. Gwiazda wyskoczyła z luksusowych wnętrz bez makijażu, w rozciągniętym swetrze i z rozwianymi włosami, którymi porywisty wiatr szarpał na wszystkie strony. To rzadki widok, bo Socha dba raczej, by nie pokazywać się światu bez make-up'u. Wnioski?
Wcale nie jest jej potrzebny. Oczywiście, makijaż dodaje sporo uroku i maskuje niedoskonałości, ale Socha nie ma się czego wstydzić. Czas kompletnie ją omija, a gładka cera i niemal absolutny brak zmarszczek sprawiają, że wygląda na dużo młodszą niż w rzeczywistości. Nadal zupełnie inaczej niż na pięknych sesjach zdjęciowych do kampanii reklamowej czy spotu, ale wciąż promiennie, młodo i świeżo.
Jak myślicie, powinna zupełnie zrezygnować z makijażu?