Najlepsza dieta? #vege. Niejedzenie mięsa to najlepsze, co mogło mi się przytrafić, każdemu bardzo polecam. Nawet okresowo. To uczucie lekkości, które towarzyszy diecie wegetariańskiej powoduje, że chce Ci się latać. Wiosna to dobry czas na rozpoczęcie tej przygody - zachęcała fanów pod postem celebrytka.
Małgorzata Rozenek w wywiadzie dla Plejady zdradziła po raz kolejny tajniki odżywiania w jej domu. Tym razem wspomniała jednak także o swoim najmłodszym synu Henryku, który od urodzenia nie je mięsa i poza tym ma problemy z produktami zawierającymi laktozę.
Najlepsze jest to, że nasz Henryk, który od urodzenia nie je mięsa, źle znosi też laktozę, więc nie je też normalnego nabiału i jest na diecie kompletnie roślinnej, czasami z dodatkiem ryb - powiedziała celebrytka.
Niejedzenie mięsa w jej domu zapoczątkował jej najstarszy syn, który przestał jeść mięso ze względu na filozofię życiową. Z kolei ona miała epizody powrotu mięsa, ale najbardziej ze zmianą diety borykał się Radosław Majdan. Ostatecznie jednak przekonał się, że wyszło mu to na dobre.
Ja już wcześniej nie jadłam mięsa, miałam powroty w trakcie ciąż, później znowu je odstawiałam. Tak naprawdę to była największa rewolucja dla Radosława, który nagle został postawiony przed faktem dokonanym, ale świetnie się z tym czuje i sam powiedział, że teraz nie wyobraża sobie powrotu do kuchni mięsnej - dodała prezenterka.
Podkreśliła także, że lekarze potwierdzają, że dieta roślinna bardzo dobrze wpływa na Henryka.
Małgorzata Rozenek jakiś czas temu zdradziła naszej reporterce, czego nie je, aby utrzymać tak fenomenalną figurę. Co odpuściła?
Cukru, mięsa i alkoholu. To są trzy rzeczy, których wyeliminowanie jest przepisem nie tylko na zdrową sylwetkę, ale przede wszystkim na zdrowie. To, co jest ważne, to to, że ja jestem osobą, która jest także bardzo odporna fizycznie. Nie straszne mi są katary, przeziębienia. Ja nie choruję. Cukier jest tragiczny, alkohol dla kobiety, która jest po 30-stce i ma jakieś wypełniacze na twarzy, to już w ogóle jest tragedia. No i mięso. Mięso wbrew pozorom zabiera nam siłę, a nie ją daję.
Całość rozmowy w materiale wideo.