Było klasycznie, było z rozmachem, było niezwykle kobieco i elegancko. Rozenek po chmurze różowego tiulu postanowiła pokazać inną stronę swojego modowego gustu. Sięgnęła po bardzo obcisłą czarną sukienkę Violi Piekut, tak zwaną "syrenkę", z odkrytymi plecami i obszernym dołem. Niech teraz rzucą kamieniem ludzie, którzy mówili, że Małgorzata nie ma idealnej figury - w tej kreacji nic się nie ukryje, a już na pewno nie talia jak u osy, którą Perfekcyjna może się z dumą pochwalić.
Pięknie prezentowały się też włosy zaczesane na gładko i upięte w kok tuż nad karkiem. Delikatny makijaż, subtelne paznokcie i tajemniczy uśmiech, który pokochały miliony. Chapeau bas, pani Małgorzato.