Rozenek w kreacji Mariusza Przybylskiego wyglądała olśniewająco. Dół sukni zdobiły pióra a na ramię miała futrzaną etolę, która świetnie oddawała klimat i charakter filmu. Radosław założył elegancki garnitur Pako Lorente, który uzupełnił czarno-białymi butami w stylu lat 20. Oboje świetnie się uzupełniali i genialnie pasowali do tematyki balu.
Sama impreza odbywała się w bardzo bogatych i zdobionych z przepychem wnętrzach, podobnie jak w ekranizacji książki Scotta Fitzgeralda.
Prawda, że wyglądają jakby wyszli prosto z filmowego planu?