Matka nie przebierała w słowach, gdy zadzwoniła do Małgorzaty Rozenek! Gwiazda nie wiedziała co robić!
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan byli gośćmi piątkowego odcinka Dzień Dobry TVN. Para w studio pojawiła się m.in. by porozmawiać o zbliżającym się finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przy okazji zdementowali informacje na temat jednej z aukcji. Jakiej?
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan działalność WOŚP wspierają od lat. W tym roku na licytację przekazali wyjątkowe rzeczy – plecaki, które towarzyszyły im w podróży po Azji podczas programu Azja Express. Pojawiły się głosy, że para przekazała coś jeszcze. Mowa o amuletach, które miały zawierać… oddechy gwiazd.
Na aukcji na Allegro pojawiła się oferta z naszyjnikiem wykonanym ze srebra i żywicy z pęcherzykami powietrza, którym oddychali małżonkowie. Okazuje się, że informacja ta była nieprawdziwa, a Majdanowie zdementowali ją w programie Dzień Dobry TVN. Przyznali, że plecaki to jedyne przedmioty, które przekazali na rzecz fundacji:
Szkoda nam było, że tego tego typu fake newsy mogą odciągnąć uwagę od prawdziwej aukcji. Nie wiem skąd w ogóle się to wzięło tak naprawdę. Co więcej właściciele tej firmy również twierdzą, że nie mają z tym nic wspólnego. Tak naprawdę ta aukcja, która się pojawiła, ona nie pojawiła się na prawdziwej stronie fundacji WOŚP.
Rozenek o internetowym żarcie dowiedziała się od najbliższej osoby. Podczas wakacji w Tajlandii odebrała telefon od mamy, która na starcie wypaliła:
Czyś ty już zupełnie zwariowałaś?
Jeden wywiad wystarczy, żeby odkręcić nieprzyjemną sytuację?