W oczekiwaniu na samolot do Tajlandii, Maja zwiedziła sklepy na lotnisku w Dubaju. Ze względu na panujący upał i śpiące dziecko u boku nie odważyła się na szybką podróż po arabskim państwie. Wolny czas wolała spędzić w strefie VIP, która pozwoliła jej na takie przyjemności jak prysznic, obiad czy krótką drzemkę w wygodnym łóżku. Ostatni przystanek Maja podsumowała tak:
Przy okazji oglądania relacji Mai Bohosiewicz na InstaStory można zobaczyć bohatera drugiego planu, czyli jej syna. Gwiazda pokazała a to kawałek rączki, a to kawałek główki... Urocze!
Co wydarzy się dalej? Będziemy śledzić na bieżąco, a póki co życzymy aktorce spokojnych wakacji.