Osoby biorące udział w formacie, decydują się na to, aby pokazać się w całej okazałości przed kamerami. Pozostali uczestnicy jedynie na podstawie ujawniania wyglądu kolejnych części ciała wyrokują o tym, czy pójdą z daną osobą na randkę. Dopiero na samym końcu mogą zobaczyć twarz kandydata, z którym zdecydowali się umówić. Trzeba przyznać, że nigdy wcześniej w żadnym programie randkowym nie pojawiały się tak odważne momenty.
Magia nagości: 68-letnia Maria wprawiła prowadząca w osłupienie
Uczestników chcących wziąć udział w programie nadal nie brakuje. W jednym z wyemitowanych kilka miesięcy temu odcinków pojawiła się 68-letnia Maria. Decydowała ona, z którym mężczyzną wybierze się na randkę. Ku zdziwieniu widzów i samej prowadzącej kobieta nie była ani odrobinę skrępowana, czy zażenowana. Z uwagą przyglądała się kolejnym kandydatom na partnera i w zabawny sposób komentowała ich wygląd.
Swoimi słowami doprowadziła do łez prowadzącą. Beata Olga Kowalska nie mogła w pewnym momencie powstrzymać się od śmiechu, gdy usłyszała, jak pani Maria ocenia kolejnych kandydatów.
Ostatecznie na randkę umówiła się z 45-letnim Mariuszem, który również, gdy zobaczył ją w całej okazałości, nie omieszkał powiedzieć kilku komplementów.
Para jeszcze przed kamerami nie mogła powstrzymać się od czułości i przytulali się już na antenie.