Magda Narożna o ślubie. Wybrała krótką suknię: "Mój Krzyś uwielbia jak odsłaniam nogi". Oto ona
Magdalena Narożna przez lata była związana z członkiem zespołu Piękni i Młodzi – Dawidem Narożnym, jednak ich małżeństwo okazało się być błędem. Zaledwie kilka miesięcy po rozwodzie oboje związali się z nowymi partnerami. Magda od tamtej pory żyje szczęśliwie u boku Krzysztofa Byniaka, z którym snuje coraz to poważniejsze plany na przyszłość.
Magda Narożna o ślubie. Jaką suknię ślubną wybrała?
W ostatnim czasie temat związku wokalistki disco-polo powraca na czołówki mediów niczym bumerang. Wielu czytelników jest ciekawych, jak układa się jej życie z nowym partnerem. Narożna jest bardzo tajemnicza i nie wyjawia zbyt wielu szczegółów z życia prywatnego. Wiadomo tylko, że ona i jej ukochany bez wahania skoczyliby za sobą w ogień, a w ich głowach kiełkuje pomysł na sformalizowanie związku.
Wokalistka Pięknych i Młodych zdradziła naszej reporterce, jak wyobraża sobie swój drugi ślub i jaką kreację chce założyć.
My wielokrotnie rozmawiamy na ten temat. To jest przyjemny temat. Każda kobieta też w jakiś sposób chce mieć poczucie bezpieczeństwa. To nie jest aż do takiego stopnia, że się śpieszymy i ma to nastąpić już. Czy to będzie za rok, czy to będzie za dwa, czy to będzie spontaniczne i tak nikt nie będzie wiedział, i po prostu zrobimy taki krok tylko dla siebie, bo my jesteśmy dla siebie, a nie dla kogoś. Jak się potoczy, to życie pokaże.
Wszystko wskazuje na to, że podejście Magdy do ślubu znacznie się zmieniło. Za pierwszym razem postawiła na tradycyjne, polskie wesele z całą masą gości i zabawą do białego rana. Teraz podchodzi do tego tematu zupełnie inaczej i chce postawić na niestandardowe rozwiązania. Czy ma już wybraną swoją suknię ślubną?
Ja mam ją cały czas w głowie. Na pewno byłaby krótka. Moją cechą charakteru, kobiecości, są moje nogi. Więc uwielbiam je odsłaniać, mój Krzyś uwielbia jak je odsłaniam, więc ewentualnie jakiś ogonek z tyłu. Zresztą mam nawet jedną sukienkę, w której wystąpiłam w Mrągowie, którą uszyła mi oczywiście Ania Cichosz. Taka biała, przepiękna i jak patrzyłam na siebie w tej sukience, to pomyślałam, że w takiej sukni można by było wziąć ślub na plaży. W takiej pięknej scenerii. Więc któż to wie. Może właśnie w niej stanę do ślubnego kobierca.
Tak wygląda suknia, o której wspomniała Madzia:
Zatem trzymamy kciuki za Madzie i jej narzeczonego.