W związku z maratonem, przez kilka godzin mieszkańcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Nie wszystkim się to spodobało. Swoje niezadowolenie w tej sprawie wyraził polityk PiS - Jacek Sasin, który na antenie RMF FM stwierdził:
Maratonów w Warszawie jest zdecydowanie za dużo. Każdy Warszawiak spotyka się z tym, że wielokrotnie w roku stolica jest paraliżowana
Ta opinia oburzyła między innymi Macieja Stuhra, który także brał udział w niedzielnym maratonie. Aktor ostro odpowiedział posłowi.
Co to znaczy, że za dużo maratonów? Niech się politycy rozejrzą, niech zobaczą jak wiele osób biega, niezależnie od profesji. Biegają aktorzy, biznesmeni, finansiści, robotnicy, matki, sklepikarze itd. Zapraszam wszystkich polityków, niech pobiegają, dobrze im to zrobi, zejdzie im żółć i zgubią trochę złej energii. Politycy powinni raczej walczyć o zwiększenie ilości maratonów. To, że brzuchacze jeżdżą autami i mają kłopot, bo dwa razy w roku muszą pojechać inną trasą, lub nie daj boże metrem, autobusem lub tramwajem, to właśnie dowodzi, że maratony są organizowane w dobrej sprawie. Maraton to nie jest wiec polityczny, strajk, blokada drogi, która blokuje dojazd do pracy, tylko walka o zdrowego człowieka, więc ilością maratonów bym się nie martwił - napisał na Facebooku
A Wy? Po czyjej stronie stoicie?