Maciej Stuhr, jeszcze niedawno kojarzony z aktywnym udziałem w dyskusjach o sprawach państwa, zmienił podejście. W programie "Onet Rano" opowiadał, że od kilku miesięcy świadomie nie podąża za politycznymi newsami i ograniczył kontakt z informacjami z tej sfery.
WIDEOTYLKO U NAS! Joanna Jarmołowicz o uzależnieniu i związku z kobietą
Maciej Stuhr odciął się od polityki
Aktor podkreślał, że jego dystans do politycznych tematów wywołał mieszane reakcje wśród znajomych. Część osób miała to przyjąć ze zrozumieniem, inni reagowali z irytacją i pytali, jak może pozwolić sobie na brak zaangażowania w bieżące wydarzenia w kraju.
Niektórzy moi przyjaciele, bardzo zaangażowani w te sprawy, są wręcz źli na mnie. Pytają, jak mogę tak żyć i czy wciąż jestem prawym obywatelem. Ale ja przestałem słuchać - powiedział.
Zaznaczał przy tym, że odcięcie się od intensywnego strumienia informacji zadziałało na niego kojąco. Według aktora taki reset dał mu więcej przestrzeni i poczucie spokoju, którego wcześniej brakowało.
Maciej Stuhr zakłada, że może jeszcze wrócić do tematu polityki
Stuhr zwracał uwagę, że całkowite odizolowanie się od polityki jest w praktyce niewykonalne. Nawet gdy sam nie śledzi wiadomości, pewne tematy docierają do niego choćby przy okazji korzystania z mediów społecznościowych, gdzie widzi emocjonalne reakcje znajomych na kolejne wydarzenia.
Zawsze coś gdzieś dociera, nawet przypadkiem. Na przykład, kiedy wejdę na Facebooka, widzę moich znajomych rozgorączkowanych jakimś tematem. I z tej perspektywy, którą udało mi się nabyć, myślę sobie: kurczę, czy to naprawdę warte ich nerwów? - stwierdził.