Julka nie będzie kryła oburzenia. Od razu powie Pawłowi, co o tym wszystkim myśli:
-Mały jest chory. Oni mają z Markiem jakiś kryzys, ale to nie usprawiedliwia wszystkiego. Ja sobie nie wyobrażam, żeby jedno z moich dzieci zamieszkało...-Z kim? Z ojcem? To jest decyzja Basi i tu nie chodzi tylko o mnie, ale też o dziadka Stefana, Damiana, szkołę. Przecież wiesz, że dla Ali nigdy nie była i nie jest to łatwa decyzja - Paweł zacznie bronić byłej żony.
O tym, że Zduński kocha Basię jak własną córkę doskonale wicie. Zachowuje się tak, jakby był jej biologicznym ojcem. To denerwuje Julkę, która marzy o założeniu z Pawłem rodziny. Przez nastoletnią Basię jej potrzeby spychane są na drugi plan.