Wysoki i przystojny, z delikatnymi rysami i dużymi oczami, książę robił duże wrażenie na kobietach, chociaż z wiekiem zaczął się zmagać z problemem, który dotyczy tak wielu mężczyzn - łysieniem. Mąż Kate zawsze miał dosyć cienkie włosy, które już jakiś czas temu zaczęły mu się mocno przerzedzać, tworząc najpierw zakola, a potem łysinkę. William, którego brat Harry może pochwalić się niezwykle bujną czupryną, czesał się przeważnie lekko "na boczek" próbując zasłaniać łysiejące miejsca. Jednak jak się okazuje - koniec z "zaczeskami"!
W tym tygodniu dumny William zaprezentował nową, mocno skróconą fryzurę - nie ma już zaczesanych włosów, są za to skrócone po męsku, które doskonale pasują do przyszłego króla. Pomysłodawcą metamorfozy jest ulubiony fryzjer księżnej Kate - Richard Ward, strzyżenie kosztowało 180 funtów, a osobą która ostatecznie przekonała Willa do skrócenia włosów była Meghan Markle, bo William nie słuchał w tej kwestii ani brata, który droczył się z nim od wielu lat, ani dworującej sobie delikatnie z fryzury męża żony.
Udana metamorfoza?