Pośród nich nie mogło oczywiście zabraknąć Katarzyny Warnke, która ostatnimi czasy wyznaje chyba zasadę, że mniej znaczy więcej - co, o dziwo, doskonale sprawdza się nie tylko w teorii, ale również w praktyce. Warnke jest uosobieniem kobiecości, a jej oryginalna uroda jest przedmiotem zazdrości wielu kobiet. Tym razem naprawdę skierowała się w stronę minimalizmu. I nie chodzi wcale o ogoloną na łyso głowę.
Krótka fryzurka robi wrażenie, ale pokłon zdecydowanie należy się stylizacji. Z figurą Warnke nie ma czegoś takiego jak ryzykowna stylizacja - ukochana Piotra Stramowskiego prezentuje się doskonale we wszystkim. Mało która gwiazda mogłaby sobie pozwolić na podobny look: zamiast sukienki oversize'owa marynarka z dekoltem, która odsłoniła szczupłe, zgrabne nogi i zalotnie muśniętą rozświetlaczem skórę. Upstrzona plamkami złotych i srebnych cekinów migotała w świetle fleszy jak gwiazdy.
Do swojej kreacji Warnke dobrała klasyczne szpilki, delikatny makijaż i drobną, nienachalną biżuterię. Outfit dopełniała czarna kopertówka i ciemny manicure.
Jak wam się podoba? To zdecydowanie jeden z jej najlepszych zestawów.