Rzeczywiście groźnie to wyglądało, ponieważ samochód wpadł do rowu. Ale zanotowane zostało to jako kolizja, a nie wypadek. Dziewczyny z tamtego samochodu zostały przetransoportowane do szpitala, bo były w szoku. I to jest zrozumiałe. Ale po przeprowadzeniu badań okazało się, że nikomu nic się nie stało i zostały od razu wypuszczone
Policja ujawniła, że w trakcie zderzenia Wojtanowicz jechał bez prawa jazdy:
Nie miałem przy sobie dokumentów, ale uprawnienia posiadam, mam prawo jazdy. Pokonuję 10 tysięcy kilometrów miesięcznie, przejeżdżamy z koncertu na koncert, więc te uprawnienia muszę mieć
Agent Steczkowskiej zapewnia, że udowodni, kto tak naprawdę spowodował wypadek:
Sprawa trafi do sądu. Niech sąd oceni czyja to była wina
Justyna Steczkowska póki co nie skomentowała zdarzenia.