Tak prezydent Andrzej Duda pożegnał Zbigniewa Wodeckiego: "Z wielkim żalem przyjąłem wiadomość o jego śmierci..."
Na pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego przybyło wiele gwiazd, a także wiele znane osobistości ze świata show-biznesu, kultury, sztuki i polityki. W ich gronie nie mogło zabraknąć, m.in. Kingi Rusin, Jolanty Kwaśniewskiej, która pojawiła się w towarzystwie córki Aleksandry, Piotra Gąsowskiego i wiele, wiele innych znamienitych postaci.
W czasie mszy świętej odczytany został również list pożegnalny wystosowany przez prezydenta Andrzeja Dudę, który odczytał Wojciech Kolarski, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP:
Z wielkim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Zbigniewa Wodeckiego, wybitnego artysty i instrumentalisty. Na jego piosenkach wychowały się pokolenia. Zbigniew Wodecki w sposób zupełnie mistrzowski łączył humor z doskonałą obserwacją. Inspirował młodych artystów, a jednocześnie był otwarty na ich pomysły. Przyznawał, że wciąż uczy się muzyki.Szukał, odkrywał, poznawał - zawsze z pożytkiem dla nas, jego słuchaczy. W każdym gatunku muzycznym nie tylko potrafił odnaleźć swoje miejsce, ale też wnieść indywidualne i oryginalne spojrzenie, wpływające na ostateczny kształt kompozycji. Wielokrotnie udowadniał, że dobra muzyka znajduje się blisko nas, musimy tylko, jak mawiał, nauczyć się słuchać.Dziś żegnamy utalentowanego artystę, wirtuoza, a zarazem wspaniałego, szlachetnego człowieka, pełnego radości i optymizmu. Takim go zapamiętamy, wracając do przepięknych utworów, które tak bardzo kochała publiczność. Jego odejście jest wielka stratą dla polskiej kultury. Rodzinie, wszystkim bliskim i przyjaciołom zmarłego składam serdeczne wyrazy współczucia. Z wyrazami głębokiego szacunku i zapewnieniem o łączności w modlitwie, prezydent Rzeczpostpolitej Polskiej, Andrzej Duda
Przypomnijmy, że kompozytor zmarł 22 maja w wyniku rozległego udaru mózgu, którego doznał po operacji wszczepienia bypassów.