Sceniczna prezentacja Lidii okazała się jedną wielką klapą. Piosenkarka nie znała tekstu swojego utworu Why does it hurt, błądziła wzrokiem po pustej scenie i sprawiała wrażenie mocno przygnębionej. Po występie zdradziła, że wszystko było dokładnie zaplanowane i nic by nie zmieniła, gdyby miała możliwość powtórnego zaśpiewania. W ten sposób chciała oddać hołd zmarłemu ojcu. Twierdziła też, że wiedziała, iż nie wygra konkursu, dlatego postanowiła pokazać coś, co sprawi, że zostanie zapamiętana przez widzów na dłużej i poniekąd przyćmi zwycięzcę show, czyli Krystiana Ochmana.
Jej artystyczny przekaz nie został wystarczająco dobrze doceniony przez widzów i jurorów, którzy przyznali jej ostatnie miejsce. Na szczęścia Lidka widziała szklankę do połowy pełną:
Lidia Kopania o walce z chorobą
Pięć miesięcy po osławionym występie Lidia znów zabrała głos, opowiadając o tragedii, z jaką mierzyła się od jakiegoś czasu. Okazuje się, że piosenkarka ma za sobą walkę z ciężką chorobą, która miała mieć wpływ na to, co zaprezentowała podczas koncertu wyłaniającego reprezentanta Polski na Eurowizję w Turynie.
Na łamach Super Expressu gwiazda wyznała, że w ciągu roku straciła cztery bliskie osoby, w tym ukochanego tatę. Sprawy osobiste odbiły się na jej działalności zawodowej. Jakby tego było mało, rodzinną tragedię Kopania przypłaciła poważnymi problemami zdrowotnymi. Gdy Lidia śpiewała Why does it hurt, zmagała się z silną depresją:
44-latka w trudnym czasie znalazła pocieszenie w muzyce. Zaszyła się w studiu nagraniowym, gdzie pracowała nad nowym materiałem. Oprócz eurowizyjnej propozycji nagrała jeszcze jeden singiel Różowe zorze, który właśnie miał swoją premierę. Piosenkę, o której mowa, możecie wysłuchać poniżej.
Życzymy dużo zdrowia.