Wygląda na to, że Lady Gaga ma ogromną szansę stać się drugą Angeliną Jolie, a Bradley Cooper show-biznesowym następcą Brada Pitta - co przy okazji czyni Jennifer Aniston z Iriny Shayk. I wcale nie chodzi tu o rozmach w ich karierach, a o gorący romans, który rodzi się na oczach świata. A przynajmniej tak utrzymują fani, przekonani, że praca na planie Narodzin Gwiazdy była punktem zapalnym dla relacji pomiędzy aktorem i wokalistką. Żadne z nich nie odniosło się do tych "pomówień", wychodząc chyba z założenia, że ignorowanie sprawy doprowadzi ostatecznie do jej wyciszenia. I może by tak było, gdyby sami nie dolewali oliwy do ognia.
Najpierw koncert w Las Vegas, potem nowy tatuaż Gagi, zmysłowy i pełen napięcia występ podczas Oscarów, a teraz to. Parę przyłapano na czułościach w trakcie after party po gali. Tym razem w pobliżu nie było Iriny, która mogłaby się "wcisnąć" pomiędzy wyraźnie spragniony fizycznego kontaktu duet. Były spojrzenia, objęcia, uśmiechy...
Myślicie, że patrzymy na narodziny nowej Brangeliny?