Gwiazda mediów społecznościowych zupełnie inaczej wyobrażała sobie czas swojej ciąży - ona z małym brzuszkiem, w ramionach zakochanego Travisa Scotta, fani szaleją, lajki płyną, kosmetyki się sprzedają… żyć nie umierać. Tymczasem kosmetyki sprzedają się słabo, lajki nie płyną, bo jej profile w serwisach społecznościowych są martwe, Travis Scott oznajmił, że siebie nie pasują, a brzuszek wcale nie jest mały!
Jak donosi RadarOnline:
Kylie myśli, że jest wielka jak dom! Je cały czas i przybrała na wadze już naprawdę dużo, zwłaszcza, że nie je zdrowo. "Zjada duże śniadanie, duży lunch, dużą kolację i mnóstwo przekąsek między posiłkami" - mówi informator. Kylie przytyła prawie 30 kilogramów! Objada się jak szalona i zwala to na ciążę, ale jednocześnie mówi że jest cały czas głodna. Chodzi tylko w dużo za dużych rzeczach, bo mówi że nie może znieść swojego widoku. Nie chce żeby ktokolwiek widział ją w takim stanie, Travis też. Uważa, że jest teraz chorobliwie otyła, nie może się doczekać, aż będzie mogła zacząć wracać do swojej dawnej sylwetki. Zamierza po porodzie pojechać na obóz kondycyjny i skorzystać ze wszystkich dostępnych opcji takich jak liposukcja.
Chyba już znamy scenariusz na najbliższe sezony rodzinnego reality…