Jak się okazuje, księżna Kate bardzo upodobała sobie prace Lewisa Carrolla – autora książek dla dzieci, między innymi słynnej Alicji w Krainie Czarów. Niestety, Lewis nie cieszył się dobrą opinią ani za swoich czasów, ani obecnie – jego prace, choć artyzmem wzbudzające zachwyt, nazywane są często dziecięcą pornografią, a samego autora podejrzewa się o pedofilię i rozchwianie psychiczne. To nie przysporzyło Kate popularności na dworze, ale księżna twardo obstaje przy swoim:
Mówi się, że współorganizatorzy próbowali odwieść Kate od pomysłu umieszczania dzieł Carrolla w wystawie, którą samodzielnie skomponowała od pierwszego do ostatniego zdjęcia, ale była nieugięta. Warto wspomnieć, że w swojej pracy dyplomowej zamykającej studia historyczne, Middleton również odnosiła się do dzieł wiktoriańskiego pisarza i fotografa.
Myślicie, że ujdzie jej to na sucho czy opinia publiczna przytłoczy ją krytyką?