Jak donosi brytyjskie Marie Claire, przyszła królowa używa beżowego, bezbarwnego lub jasno-różowego lakieru. Zawsze. Choć jej stylizacje bywają czerwone, w odcieniach głębokiego fioletu czy nawet cytrynowożółte, paznokcie zawsze mają podobny odcień, są krótkie i równo przycięte. Okazuje się, że to wcale nie jest kwestia niechęci Kate do manicure'u. To znów protokół królewski!
Przepisy mówią, że członkinie rodziny królewskiej nie mogą mieć mocno pomalowanych czy spiłowanych paznokci. Podobno im to nie przystoi. Nic więc dziwnego, że biedna Kate - która zawsze goni trendy i sama je ustala - musi trzymać się grzecznych, umykających uwadze kolorów.
Zgodziłybyście się na takie warunki?