Królowa stosuje się do wielu reguł dworskiej etykiety, często zupełnie niezrozumiałych dla przeciętnych śmiertelników, i tego samego wymaga od innych. Dlatego osoby z jej otoczenia wiedzą, że jeżeli ona coś kwestionuje, to nie należy z nią dyskutować, tylko dostosować się do oczekiwań - a te... są jasne - buty na platformie są okropne i żadna kobieta z rodziny nie może się w nich pokazywać w towarzystwie monarchini:
Znając podejście Meghan jest szansa, że może próbować walczyć i z tą zasadą. Ciekawe tylko kto wyjdzie z tego "pojedynku" zwycięsko.