W 1992 roku w tarapaty wpadła inna synowa królowej Elżbiety II. Kontrowersyjne nagłówki obiegły cały świat, a księżna Diana jednym komentarzem idealnie podsumowała cały skandal. Chodziło oczywiście o burzliwe rozstanie Sarah Ferguson, księżnej Yorku i księcia Andrzeja, którzy ogłosili separację w marcu 1992 roku. Fergie, jak nazywają ją poddani rodziny królewskiej i bliscy, przebywała z córkami i królową w Balmoral, gdy Daily Mirror opublikowało dość – nie bójmy się tego powiedzieć – żenujące dla niej zdjęcia.
Jaki fetysz ma Sarah Ferguson?
W tabloidzie przedrukowano fotografie, na których John Bryan – "doradca finansowy" księżnej Yorku – całuje i ssie jej palce u stóp. Fotografie wykonano w willi na południu Francji, w której para spędzała wakacje. Na zdjęciach widać było, ponad słynne sceny ssania palców, jak kochankowie obłapiają się w basenie i całują namiętnie.
Ten skandal był prawdziwą solą w oku rodziny królewskiej i nikt nie potrzebował go do szczęścia, zwłaszcza, że 1992 był wystarczająco pechowy i bez tego. Wszyscy chodzili struci i nerwowi, i tylko księżna Diana śmiała się pod nosem. Według relacji Richarda Kaya, królewskiego reportera, skomentowała sprawę jednym zdaniem:
Prawdę mówiąc, taki komentarz byłby bardzo w jej stylu i rzeczywiście idealnie podsumowuje sytuację :)