Krzysztof Rutkowski od lat funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako najbardziej rozpoznawalny w Polsce detektyw bez licencji i jednocześnie jedna z barwniejszych postaci rodzimego show-biznesu. Jego aktywność dawno przestała ograniczać się do działań stricte "śledczych" - Rutkowski regularnie pojawia się w mediach i internecie.
ZOBACZ TEŻ: Szampan, owoce morza... Krzysztof Rutkowski rozpieszczany jak król. Nieźle wokół niego nadskakiwali
WIDEOAldona Banasiuk bez tajemnic o gwiazdach i wnętrzach. Zdradziła, co dziś jest modne i jak rozpoczęła współpracę z Kaczorowską
Krzysztof Rutkowski ruszyłby na front
W trakcie rozmowy z Januszem Palikotem pojawił się wątek obronności i pytanie o to, jak Rutkowski zachowałby się w razie konfliktu zbrojnego w Polsce. Odpowiedź padła szybko.
Gdyby doszło do wojny, odpaliłbym wszystkie moje wozy bojowe, które stoją u mnie na parkingu i pojechałbym z moimi ludźmi na front. Po to, żeby bronić moją ojczyznę - rzucił.
Deklaracja o gotowości do wyjazdu na front odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, podobnie jak cała rozmowa z Palikotem. Pod nagraniem i w dyskusjach pojawiło się wiele uszczypliwych komentarzy - internauci kwestionowali powagę wypowiedzi, sugerowali, że brzmi jak wytwór sztucznej inteligencji, ironizowali na temat "wozów bojowych" i oceniali, że podobne słowa są wypowiadane "pod publiczkę". Wśród wpisów nie brakowało też krytycznych opinii o samym duecie rozmówców i tonie ich rozmowy.