Rok po odejściu z zespołu rozpoczął współpracę z menedżerem Andrzejem Kosmalą. Mężczyźni znają się od 46 lat, a poza pracą połączyła ich również wielka przyjaźń. Kosmala ma swój ogromny udział w wielkim sukcesie Krawczyka, a nawet był autorem kilku jego przebojów. Po kilku dekadach wspólnej drogi są dla siebie, jak rodzina. 27 czerwca do sieci trafiła niezwykle smutna wiadomość. Współpracownik Krawczyka przeżywa ogromną tragedię - jego syn popełnił samobójstwo.
Robert Kosmala nie żyje. Krzysztof Krawczyk pogrążony w żałobie
Na profilu wokalisty na Facebooku pojawił się niezwykle smutny post. Krawczyk poinformował o śmierci syna swojego menedżera – Andrzeja Kosmali. Mężczyzna postanowił odebrać sobie życie. Wokalista znał go od dziecka, a Robert Kosmala od zawsze mówił do niego wujku.
Pogrążony w żałobie artysta nie mógł zostać obojętny na wielką tragedię, jaka spotkała jego przyjaciela. Przeszywającymi słowami wspomniał zmarłego w swoim wpisie. Do smutnych słów dołączył jedno ze wspólnych zdjęć.
https://www.facebook.com/KrzysztofKrawczykOFFICIAL/photos/a.137825320411101/637338383793123/?type=3
Krawczyk postanowił w trudnych chwilach wyrazić wsparcie dla swojego menedżera. Robert Kosmala był bankowcem, a w ostatnim czasie zainwestował w kryptowalutę, czyli tak zwane bitcoiny. Mężczyzna zmarł w wieku 43 lat.