Krzysztof Ibisz zdradza kulisy pojednania z byłą żoną. Nie zapomniał jej pozdrowić przed naszą kamerą
Historia Krzysztofa Ibisza to gotowy scenariusz. W telewizji zadebiutował na początku lat 90., po tym jak próbował podbić świat polityki (należał do tzw. frakcji Małe Piwo). W Polsacie dostał kilka własnych programów. Prowadził Bar, Dwa światy i Życiową szansę. Jego poczucie humoru i umiejętność słuchania rozmówców przysporzyły mu ogromną sympatię widzów. Nie bez powodu do dzisiaj obsadzany jest w roli konferansjera i gospodarza wszystkich kluczowych projektów swojej stacji.
Krzysztof Ibisz – byłe żony
Niemniej ciekawe jest życie prywatne Krzysztofa, który na przestrzeni lat łączony był z wieloma pięknymi kobietami. Najwięcej miejsca w mediach poświęcono jego dwóm małżeństwom. W latach 1998-2004 był mężem dziennikarki, redaktor naczelnej Gali, Anny Zejdler, a rok po rozstaniu poślubił kolejną Annę, tym razem Nowak-Ibisz. Ich związek przetrwał cztery lata. W 2009 rozwiedli się, dostarczając wiele tematów kolorowej prasie.
Z obiema byłymi żonami Krzysztof ma synów. Z pierwszą Maksymiliana, z drugą Vincenta. Zdjęcia chłopców co jakiś czas możemy oglądać w internecie. Ibisz nie ukrywa swojej ojcowskiej dumy. Już teraz mówi się, że jego drugie dziecko pójdzie w jego ślady. Vincent ma za sobą debiut przed kamerą (towarzyszył ojcu podczas odcinka Tańca z gwiazdami), a poza tym od najmłodszych lat podgląda rodziców w pracy na planach zdjęciowych.
Druga była żona Ibisza jest bardzo lubianą prezenterką, gospodynią show Pani Gadżet w TVN Style. Jej CV jest bardzo atrakcyjne – zanim poślubiła Krzysztofa, grała w niemieckich serialach. To, co wielu kobietom imponuje w Annie Nowak-Ibisz to nie tylko jej talent, ale także umiejętność rozmowy z byłym mężem. Z Krzysztofem ma świetny kontakt, czego dowodzą wspólne publikacje w mediach społecznościowych.
Krzysztof Ibisz o relacji z Anną Nowak-Ibisz
W czym tkwi sekret udanej relacji z byłą żoną? O to Ibisza zapytała reporterka Jastrząb Post:
To jest szacunek do siebie nawzajem, do tego bardzo udanego czasu kiedy byliśmy razem jako mąż i żona. Mamy wspólne dziecko, naszym największym szczęściem jest jego szczęście i dobrostan. Myślę, że inaczej nie może być.
Krzysztof zdradził poniekąd kulisy pojednania z Anną. Wyznał, że wypracowanie relacji, jaką mają teraz, wymagało od nich wielu kompromisów i przede wszystkim czasu:
To wymagało zarówno czasu, jak i naszej wspólnej pracy.
Korzystając z okazji, prezenter pozdrowił matkę swojego syna:
Dziękuję Ani, że to się tak wszystko ułożyło. Super.
Dołączamy się do pozdrowień. Cała rozmowa poniżej.